w Gazeta.pl

Micha Gostkiewicz, Gazeta.pl: Czy decyzja Rady Bezpieczestwa Ukrainy o wycofaniu wojsk z Krymu oznacza, e Kijw ju odpuszcza Krym i koncentruje si na tym, by zachowa reszt terytorium?

Jewgen Worobiow *) : Formalnie i praktycznie tak. Na Ukrainie wszyscy rozumiej, e Krym jest w tej chwili de facto okupowany przez Rosj i Ukraina nie ma narzdzi i moliwoci, eby zmieni t sytuacj jakimikolwiek rodkami militarnymi. W cigu ostatniego tygodnia pojawiao si coraz wicej opinii, e trzeba podj trudn i niebezpieczn politycznie decyzj: wycofa ukraiskie wojska z Krymu w obliczu dalszej presji Rosjan.

Ta decyzja ukraiskiego kierownictwa zostaa podjta nie tylko ze wzgldu na strategiczn sytuacj na Krymie. W pewnym stopniu jest take odpowiedzi na presj ukraiskiego spoeczestwa.

Jak to bdzie zrozumiane w Kijowie ze strony politycznej? Czy mog si pojawi zarzuty wobec rzdu Jaceniuka, e to niesuszna decyzja, czy raczej istnieje konsensus stronnictw politycznych, e raczej nie ma szans na ten Krym?

– Konsensusu nie ma. Sdz, e jeszcze dzi usyszymy gosy twierdzce, e rzd nic nie zrobi, by naprawd wzmocni pozycje wojsk na Krymie, a teraz prbuje rozwiza sytuacj w najprostszy sposb – wycofujc si. Pojawi si te krytyka ze strony niedawnego obozu wadzy – czyli Partii Regionw. Na przykad pan Bojko (Jurij Bojko, minister energetyki w rzdzie Wiktora Janukowycza, potem minister ds. paliw i energetyki oraz wicepremier w gabinecie Mykoy Azarowa – M.G.) dwa dni temu owiadczy, e wadze Ukrainy straciy Krym.

Oczywicie taka decyzja jest niebezpieczna, bo bdzie jeszcze budzia dyskusje w spoeczestwie ukraiskim. Jednak moim zdaniem taki krok zostanie zrozumiany bardziej pozytywnie

Tylko czy wzmocnienie wojsk na Krymie co by dao? Gdy porwnujemy rosyjsk i ukraisk armi, liczby mwi same za siebie.

Tu chodzi nawet nie o to, na ile ukraiskie wadze mogyby zwikszy liczebno wojsk na Krymie, ale o to, ile czasu mogyby w ten sposb kupi. Teraz sekretarz Rady Bezpieczestwa Ukrainy motywuje decyzj tym, e Ukraina kupia sobie troch czasu po rosyjskiej interwencji na Krymie i moga przygotowa si na dalsz agresj ze strony Rosji.

W takiej sytuacji prba przesunicia wikszej iloci wojsk na Krym, gdy widzimy du koncentracj wojsk rosyjskich na wschodzie Ukrainy i na granicy z Naddniestrzem, byaby naprawd ryzykowna. W obecnej sytuacji uwaam, e to bya waciwa pora na t decyzj.

Czyli mona zaryzykowa tez, e Ukraina odpuszcza Krym, aby umocni obron wschodnich obwodw i wzmocni siy na granicy z Naddniestrzem?

– Uwaam, e tak. Wielu ukraiskich analitykw wojskowych twierdzi, e te wojska, dowiadczone ju w konfrontacjach z Rosjanami, bd potrzebne we wschodnich regionach, zwaszcza w Charkowie i ugasku, gdzie s problemy z formowaniem jednostek, ktre broniyby Ukrainy przed agresj. Mwi te, e konieczne jest wzmocnienie stray granicznej, zwaszcza w obwodzie odeskim.

Pozostaje pytanie, co z jednostkami ukraiskiej Floty Czarnomorskiej, ktre dostay si w rce Rosjan.

– Absolutnie. To jest najwikszy zarzut ukraiskich analitykw – e nasze wojska nawet nie prboway zniszczy tego sprztu. A byo do przewidzenia, e Rosjanie bd prbowali zdoby statki.

Tylko czy ewentualne zniszczenie tych jednostek nie dostarczyoby Putinowi wygodnego pretekstu?

– To prawdopodobne, e jakakolwiek eskalacja militarna byaby okrelona przez Putina i krymskie wadze jako prba ukraiskiej dywersji – poniewa Krym w retoryce Moskwy jest ju czci rosyjskiego pastwa.

*) Jewgen Worobiow jest analitykiem ds. Ukrainy w Polskim Instytucie Spraw Midzynarodowych. Jego zainteresowania badawcze obejmuj stosunki Ukrainy i Unii Europejskiej.

Chcesz na bieco ledzi sytuacj za granic? cignij nasz aplikacj Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Open all references in tabs: [1 – 4]