Ukraiński klub Szachtar Donieck strzela gola Putinowi
Kilka tygodni temu Władimir Putin ostrzegł Ukrainę, że jeśli Kijów podpisze umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską, to Rosja, Białoruś i Kazachstan zamkną granice przed ukraińskimi towarami. Próbkę stanowczości Putina Ukraińcy mogli już odczuć, gdy 14 sierpnia wybuchła rosyjsko-ukraińska wojna handlowa. Rosja, zasłaniając się jakością ukraińskiej produkcji, zaczęła wprowadzać na granicy ograniczenia na import od zachodniego sąsiada, uderzając głównie w interesy tych ukraińskich oligarchów, którzy nie kryją proeuropejskich sympatii: Petra Poroszenki i Wiktora Pinczuka.
Rosjanie nie przewidzieli jednak, co zrobi Rinat Achmetow, najbogatszy Ukrainiec z majątkiem wycenianym na 22 miliardy dolarów. A ten pokazał zęby i wstrzymał eksport stali ze swoich zakładów do Rosji – 28 tysięcy ton tego surowca przeznaczonego dla Rosjan stanęło na bocznicach kolejowych. Długotrwałe wstrzymanie dostaw uderzyłoby w cały rosyjski przemysł. Pięć dni później Moskwa odwołała blokadę ukraińskich produktów.