Ukraina na krawędzi niewypłacalności. Potrzebuje 35 mld dolarów …

Autor:
(PAP), (DZ), (IAR)

Ukraina na krawędzi niewypłacalności. Potrzebuje 35 mld dolarów pomocy

Poleć artykuł:

Ukraina stacza się w przepaść, jest bliska niezdolności do obsługi swych długów – mówił pełniący obowiązki prezydenta Ołeksandr Turczynow. Władze w Kijowie zwróciły się do partnerów zagranicznych, szczególnie USA i Polski, o udzielenie kredytu w ciągu 1-2 tygodni.

Aktualizacja 11:28

Tamtejszy resort finansów i bank centralny szacują, że Ukraina potrzebuje 35 mld dolarów pomocy makrofinansowej na lata 2014-2015. Władze w Kijowie zwróciły się do partnerów zagranicznych, szczególnie USA i Polski, o udzielenie kredytu w ciągu 1-2 tygodni. – W ciągu ostatnich dwóch dni przeprowadziliśmy konsultacje i spotkania z ambasadorami UE, USA i innych państw oraz z organizacjami finansowymi o pilnym udzieleniu Ukrainie pomocy makrofinansowej – poinformował pełniący obowiązki ministra finansów Ukrainy Jurij Kołobow.

Według niego Kijów proponuje przeprowadzenie dużej konferencji donatorów z udziałem UE, USA, Polski, a także MFW i innych organizacji finansowych. Byłaby ona poświęcona pomocy dla Ukrainy na modernizację, przeprowadzenie reform i realizację umowy stowarzyszeniowej z UE.

Giełda na żywo

Analitycy zmienili ceny docelowe dla spółek paliwowych

Cena docelowa Lotosu została obniżona do 54,07 zł z 55,7 zł.

Giełda na żywo

Bezrobocie wzrosło do 14 proc.

Bezrobocie w styczniu wyniosło 14 proc. – poinformował dziś Główny Urząd…

Kołobow zwrócił się także do podmiotów aktywnych na rynku finansowym i do obywateli, by wszyscy zachowali spokój i zapewnili stabilną pracę instytucji finansowych. Ministerstwo finansów i Narodowy Bank Ukrainy pracują 24 godziny na dobę, by zapewnić stabilną pracę systemu finansowego kraju – podkreślił. Sytuację w sferze finansów określił jako trudną, lecz w całości pod kontrolą.

Dziś o wsparciu finansowym dla Ukrainy będzie dziś rozmawiać szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton, która ma się spotkać w Kijowie ze wszystkimi uczestnikami życia politycznego, w tym także ze zwolnioną z więzienia byłą premier Julią Tymoszenko.

Do tej pory Unia Europejska mówiła, że większego pakietu pomocowego dla Ukrainy nie ma niż to, co już obiecała, czyli współpraca z Międzynarodowym Funduszem Walutowym w sprawie pożyczki w wysokości 20.miliardów euro i niecały miliard euro wsparcia w ramach stowarzyszenia. Teraz jednak eurokraci sugerują, że możliwe jest większe zaangażowanie unijnych instytucji, państw członkowskich, oraz europejskich banków. Ile dokładnie, nie wiadomo.

– Jesteśmy gotowi zaangażować się finansowo i pomoc będzie mierzona w miliardach, a nie milionach euro. Trzeba wykorzystać historyczną chwilę dla Ukrainy – powiedział komisarz do spraw gospodarczych Olli Rehn. Zastrzegł, że konieczna jest stabilność polityczna i zobowiązanie nowych władz w Kijowie do reform.

Eksperci podkreślają, że Unia powinna także wysłać sygnał do Ukraińców, by upewnić ich w pro-europejskim wyborze, czyli rozpocząć prace nad liberalizacją wizową i zaoferować coś więcej niż tylko stowarzyszenie – europejską perspektywę.

Ukraina nie liczy jednak wyłącznie na pomoc z Zachodu. Pełniący obowiązki ministra energetyki Ukrainy Eduard Stawycki wyraził nadzieję, że również po obaleniu prezydenta Wiktora Janukowycza ceny rosyjskiego gazu dostarczanego na Ukrainę utrzymają się na obecnym poziomie. – Mamy nadzieję, że cena rosyjskiego gazu będzie stabilna – powiedział Stawycki w rozmowie telefonicznej z agencją Reutera.

Rosja w grudniu ubiegłego roku zgodziła się na obniżkę cen gazu dla Ukrainy o około jedną trzecią – do 268,5 dolara za 1000 metrów sześciennych. Od 2009 roku Ukraina płaciła Moskwie ok. 400 dolarów za taką ilość tego surowca. Ukraina zużywa rocznie około 55 mld metrów sześciennych gazu; ponad połowa jest importowana z Rosji.

Czytaj więcej w Money.pl

Open all references in tabs: [1 – 7]