Ukraina liczy na kilka miliardów dolarów z MFW w maju
Liczymy, że kilka miliardów dol. pożyczki z MFW trafi do nas już w maju – powiedział PAP minister gospodarki Ukrainy Pawło Szeremeta. Kijów ma nadzieję, że pierwsza transza ustabilizuje sytuację ekonomiczną i uspokoi inwestorów.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy poinformował w czwartek, że uzgodnił z Ukrainą udzielenie jej kredytu w wysokości 14-18 mld dolarów. Umowa otworzy możliwość dalszych pożyczek, które w ciągu dwóch lat mogą sięgnąć 27 mld dolarów. Pomoc jest jednak uzależniona od reform, które kraj ten musi przeprowadzić.
Szeremeta w rozmowie z PAP podkreślił, że decyzja w sprawie pożyczki nie została jeszcze ostatecznie podjęta. “Cieszymy się jednak z informacji, które dziś do nas dotarły. One muszą być jeszcze zaakceptowane przez Radę Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jeśli tak się stanie, pozwoli to na ustabilizowanie sytuacji makroekonomicznej (Ukrainy – PAP). Spodziewamy się pierwszej transzy w +znacznej+ wysokości i MFW to wie, z uwagi na trudną sytuację systemu finansów publicznych. Oczekujemy, że – uspokoi to inwestorów w kraju i tych poza krajem, którzy są zainteresowani Ukrainą i czekają na pozytywny sygnał z MFW i innych międzynarodowych organizacji” – powiedział.
Dodał, że nie ma informacji na temat wysokości pierwszej transzy pożyczki. Potwierdził jednak, że chodzi o kilka miliardów dolarów.
Zaznaczył, że w czwartek premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk przedstawił parlamentowi propozycje nowego budżetu, który zakłada poważne ograniczenie deficytu. “Drugą częścią pakietu, który trafi do parlamentu, jest pakiet deregulacyjny. Musimy poprawić warunki prowadzenia biznesu na Ukrainie, które obecnie są niesamowicie przeregulowane. Część propozycji już jest w parlamencie, część do niego dopiero trafi. Spodziewam się, że przyjmiemy ten pakiet w ciągu najbliższych tygodni” – powiedział Szeremeta.
Minister uspakaja, że reformy, które będzie musiała przeprowadzić Ukraina, nie uderzą w system emerytalny. “Celem pakietu jest wyeliminowanie problemów z system emerytalnym i zapewnienie środków na wypłatę świadczeń. Część wydatków socjalnych zostanie jednak obcięta. Niestety, ale musimy to zrobić, by uzdrowić sytuację” – dodał.
Przyznał też, że podwyżka cen gazu na rynku wewnętrznym jest koniecznością. “To będzie stopniowy wzrost, początkowo o 40-50 proc. Zrobimy to od 1 maja. (…) Taka jest cena wolności. Prowadzimy też rozmowy na temat dostaw tańszego gazu z innych źródeł” – podkreślił.
Przyznał, że ukraiński rząd nadal rozważa sprzedaż państwowego koncernu paliwowego Naftohaz, ale nie podjęto jeszcze w tej sprawie ostatecznych decyzji. Kijów chce także ograniczyć listę firm, których prywatyzacja jest zabroniona z uwagi na obowiązujące prawo.
Środki z MFW mają pomóc Ukrainie w uporaniu się z zadłużeniem, które pogłębiło się w tym roku po miesiącach protestów antyrządowych. Porozumienie, jak każde tego typu zawierane przez MFW, obłożone jest warunkami, od spełnienia których będą zależały wypłaty kolejnych transz gotówki.
MFW poinformował w czwartkowym komunikacie, że kluczowe reformy będą dotyczyły: polityki pieniężnej i kursowej, sektorów finansowego i energetycznego, polityki fiskalnej, a także poprawy klimatu inwestycyjnego i transparentności. Głównym wyzwaniem, jakie postawiono przed władzami w Kijowie, jest ograniczenie wydatków budżetowych. Eksperci Funduszu, którzy przebywali na Ukrainie od początku marca, wyliczyli, że bez oszczędności w tym roku połączone deficyty państwowej spółki paliwowej Naftohaz i państwa przekroczą 10 proc. PKB. Dla porównania W Grecji w 2008 r. tuż przed najcięższym kryzysem deficyt ten wynosił 9,9 proc. (wg. danych OECD).
Łukasz Osiński (PAP)
luo/ drag/ jbr/