Rosyjska prasa: Bojkot Euro 2012 na Ukrainie byłby na rękę Rosji
“Moskowskije Nowosti” cytują anonimowego ukraińskiego dyplomatę, który jest pewien, że Kijów nie ustąpi pod naciskiem Zachodu. Na górze jest przekonanie, że Julii nie wolno wypuścić w żadnym wypadku. U nas (w resorcie dyplomacji) wielu uważa, że taki nacisk Zachodu jest na rękę Kremlowi, który może powiedzieć Janukowyczowi: chodź z nami – mówi dyplomata.
Kijów nie będzie miał innego wyjścia jak związek z Rosją – zgadza się z tą opinią politolog Konstantin Bondarenko. Przypomina przy okazji, że prawie sto lat temu Zachód zbojkotował powstającą republikę ukraińską i połknęła ją sowiecka Moskwa.
Z kolei deputowany Taras Czernowiłł, dawniej w Partii Regionów, teraz niezależny, twierdzi w rozmowie z “Gazetą po ukraińsku”, że Putin marzy, by zobaczyć Janukowycza za kratami tak samo jak Tymoszenko. Janukowycz boi się Putina i chce mieć jakichkolwiek obrońców w Europie. Niektórzy ludzie z Batkiwszczyny, partii Tymoszenko, otwarcie współpracują z Putinem – mówi Czernowiłł.
O bojkocie coraz głośniej
Julia Tymoszenko została skazana na siedem lat kolonii karnej za rzekome nadużycia przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 roku. Po wyroku dla byłej szefowej rządu w Kijowie, który ona sama nazywa politycznym, mocno ochłodziły się relacji Ukrainy z Unią Europejską. Teraz natomiast coraz częściej pojawiają się głosy nawołujące do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie.
Właśnie ogłoszono, że na mistrzostwa u naszych wschodnich sąsiadów nie pojedzie żaden z przedstawicieli holenderskiego rządu ani żaden z członków holenderskiej rodziny królewskiej.
Na Ukrainę – w obecnych okolicznościach – nie wybiera się również szef Komisji Europejskiej Jose Barroso.
Z kolei według niemieckiego magazynu “Der Spiegel”, bojkot poważnie rozważa również kanclerz Angela Merkel. Jak napisał tygodnik, taka decyzja zostanie podjęta, jeśli Tymoszenko będzie nadal przetrzymywana w więzieniu.
Niemieccy politycy coraz głośniej nawołują zresztą do przeniesienia ukraińskich meczów do Polski lub innego europejskiego kraju jak Niemcy czy Austria.