Rosja zakręci Ukrainie kurek z gazem?
Bojko odpowiadając na pytanie, czy zmniejszenie ilości kupowanego od Rosji gazu jest zgodne z obecnym kontraktem z
Rosją
odpowiedział, że Ukraina “będzie kupować tyle gazu, ile potrzebuje nasza
gospodarka”. – Jeśli nasi partnerzy będą mieli wątpliwości, mogą je
rozwiązać w cywilizowany
sposób – dodał. Kijów ma nadzieję na osiągnięcie porozumienia z Moskwą w kwestii
zmniejszenia ilości kupowanego u Rosji gazu w 2012 roku. Bojko
zaznaczył, że rozmowy będą prowadzone
tak długo, aż uda się osiągnąć kompromis. – Rozmowy będą trwały tyle, ile będzie niezbędne do osiągnięcia akceptowalnych dla naszej gospodarki warunków kontraktu – przekonywał
minister.
“Gaz nie musi płynąć przez Ukrainę”
Z kolei prezydent Dmitrij Miedwiediew dał do zrozumienia, że jego kraj – w związku z decyzją ukraińskiego rządu – może zrezygnować z
przesyłania błękitnego paliwa przez ukraińskie rurociągi. – Nasi partnerzy powinni zrozumieć, że Gazprom posiada różnorakie
możliwości dostarczania gazu do Europy zachodniej
– podkreślił Miedwiediew, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina. Słowa
te padły podczas jego spotkania z szefem Gazpromu Alieksiejem Millerem. – Gazprom jest zaniepokojony
oświadczeniami, że Ukraina ma zamiar odbierać znacznie mniej gazu, niż przewidziano umowami – przyznał Miller.
“Nawet Niemcy nie płacą za gaz tyle co Ukraina”
Ukraińskie władze wielokrotnie zapewniały własną opinię
publiczną, że doprowadzą do obniżki cen gazu z Rosji, jednak dotychczas nie osiągnęły swego celu. W połowie grudnia szef ukraińskiego rządu Mykoła Azarow oświadczył, że jeśli
nie dojdzie do porozumienia z Moskwą, Kijów gotów jest nadal płacić 400 dolarów za 1000 metrów sześciennych błękitnego paliwa.
Zgodnie z dwustronną umową z 19 stycznia 2009
roku, cena gazu dla Ukrainy określana jest co kwartał według specjalnej
formuły uwzględniającej ceny mazutu i oleju opałowego na rynkach
światowych. Jako cenę bazową w
porozumieniu tym zapisano 450 dolarów za 1000 metrów sześciennych.
Ukrainie przysługuje jednak rabat w wysokości 100 dol. za 1000 metrów
sześciennych, jeśli cena surowca
przekracza 330 dolarów, lub 30 procent, jeżeli jest ona niższa od tej
kwoty. W I kwartale 2011 roku strona ukraińska płaciła 264 dolary, a w II
– 296 dolarów. W III kwartale cena
wzrosła do 350 dolarów, a w IV wynosiła już ok. 400 dolarów.
Warunki kontraktu gazowego z Rosją zawartego w czasie, gdy na czele ukraińskiego rządu stała Julia Tymoszenko,
Kijów uważa za niekorzystne. Zdaniem strony
ukraińskiej, cena rosyjskiego surowca nie powinna być wyższa niż 300
dol. za 1000 metrów sześciennych. Ukraina zwraca uwagę, że płaci za
rosyjski gaz drożej niż Niemcy i Słowacja,
choć jest położona bliżej granic Rosji. Tymoszenko podpisanie kontraktu z Rosją przypłaciła karą siedmiu lat więzienia – wyrok w tej sprawie zapadł w październiku. Sąd uznał, iż przy
zawieraniu umów gazowych z Rosją była premier dopuściła się nadużyć.
PAP, arb