Putin o długu Ukrainy za gaz: sytuacja jest krytyczna

Okupacja Krymu przez Rosję spowodowała ogromne napięcie na linii Moskwa – Kijów. Obie strony oskarżają się o złamanie szeregu porozumień. Wypowiadane są kolejne umowy o współpracy.

ZOBACZ TAKŻE

Grupa Azoty pod presją w segmencie nawozowym

Sytuację z niepokojem obserwuje Unia Europejska. W końcu Rosja to dostawca prawie 30 proc. gazu na unijny rynek. A aż 60 proc. tego eksportu jest transportowane poprzez terytorium Ukrainy.

Nic więc dziwnego, że wiele krajów jest bardzo zaniepokojonych możliwością wstrzymania dostaw gazu. Czy tak się stanie? Obecnie nie wiadomo. W przeszłości kłótnie na linii Rosja – Ukraina owocowały
kilkukrotnie wstrzymaniem dostaw gazu.

Rosyjski prezydent ani słowem w liście nie zająknął się o Krymie. Według niego winnymi obecnej sytuacji są tylko Ukraina i Unia Europejska.

Oto treść listu Władimira Putina:

Na przestrzeni ostatnich miesięcy ukraińska gospodarka pogrążyła się w kryzysie. Stan przemysłu oraz sektora budownictwa znacznie się pogorszył. Deficyt budżetowy rośnie w zastraszającym tempie.
Pozycja waluty jest coraz słabsza. Negatywnemu bilansowi wymiany handlowej towarzyszy odpływ kapitału zagranicznego z kraju. Gospodarka Ukrainy zmierza pewnie w stronę niewypłacalności, wstrzymania
produkcji oraz niebotycznego bezrobocia.

Rosja i kraje członkowskie UE są głównymi partnerami handlowymi Ukrainy. Na szczycie Rosja-UE pod koniec stycznia ustaliliśmy, że będziemy kontynuować rozmowy dotyczące rozwoju ukraińskiej
gospodarki, uwzględniając interesy wszystkich stron w procesie nawiązywania integracyjnych sojuszy z udziałem Ukrainy. Jednak próby rozpoczęcia prawdziwych konsultacji, podjęte przez Rosję nie
przyniosły żadnych rezultatów.

Zamiast konsultacji słyszymy apele o obniżenie zakontraktowanych cen rosyjskiego gazu – cen, które rzekomo są “natury politycznej”. Trudno oprzeć się wrażeniu, że nasi europejscy partnerzy całą winą
za konsekwencje kryzysu ekonomicznego na Ukrainie chcą obarczyć Rosję.

Od pierwszych chwil istnienia niepodległej Ukrainy, Rosja wspierała stabilność ukraińskiej gospodarki poprzez dostawy gazu ziemnego po obniżonych cenach. W styczniu 2009 roku, przy udziale ówczesnej
premier Julii Tymoszenko, zawarta została umowa na dostawy gazu w latach 2009-2019. Ten kontrakt regulował wszelkie kwestie dotyczące dostaw oraz płatności, jak również gwarantował niezakłócony
tranzyt gazu przez terytorium Ukrainy. Rosja wypełniała swoje zobowiązania zgodnie z zapisami kontraktu. Nawiasem mówiąc, w tym czasie Ministrem Energii Ukrainy był Jurij Prodan, który obecnie
zajmuje to samo stanowisko w rządzie kijowskim.

Open all references in tabs: [1 – 4]