Prof. Kuźniar: polityka Rosji przypomina działania carycy Katarzyny …

Zdaniem prof. Romana Kuźniara, reakcja Kijowa na działania separatystyczne we wschodnich i południowych obwodach Ukrainy wskazuje, że ukraińskie władze przestały być pasywne. – Kijów nie mógł bez końca tolerować tego, co Rosjanie próbują wyczyniać w regionach na wschodzie i południu Ukrainy. Po okresie typowej dla rewolucji niestabilności, rozsypywania się instrumentów władzy, Kijów przystępuje do przeciwdziałania zabiegom, które zmierzają do trwałego zdestabilizowania kraju – podkreślał gość “Sygnałów dnia”.

W przyszłym tygodniu dojdzie do spotkania przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, Rosji, Ukrainy i Unii Europejskiej w sprawie ukraińskiego kryzysu. Szef rosyjskiego MSZ Sergiej Ławrow próbował sugerować, kto powinien reprezentowań na nim stronę ukraińską. – Tego typu żądania są niesłychane, po prostu bezczelne. Rosja nie traktuje byłych państw radzieckich jako państw suwerennych. To typowe dla moskiewskiego myślenia – grzmiał prof. Kużniar.

Punkt widzenia Rosji, który nakreślił doradca Bronisława Komorowskiego ds. międzynarodowych zdaje się potwierdzać wprowadzone właśnie embargo na import z Mołdawii do Rosji produktów wieprzowych. – Rosja powinna mieć świadomość, że będzie płacić za swoją politykę. Miarka się przebiera i reakcja Europy będzie narastać. Rosjanie nie są w stanie obliczyć jaki będzie efekt zwrotny. Idą na zderzenie czołowe i będą mieli to, do czego dążą. Być może są gotowi jest ponieść każde koszty swojej awanturniczej polityki, tylko pewnie nie do końca zdają sobie sprawę, że te koszty będą tak dotkliwe. Przekonają się o tym za pewien czas – przekonywał prof. Kużniar.

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski.

pg/ag

Zapis całej rozmowy

“Sygnały dnia” na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między godz. 6.00 a 9.00. Zapraszamy!

Open all references in tabs: [1 – 6]