NATO wyśle żołnierzy

Dowódca sił NATO w Europie gen. Philip Breedlove przyznał, że planuje kontrposunięcia wobec rosyjskich zagrożeń militarnych dla Ukrainy. Twierdzi też, że może dojść do wysłania amerykańskich żołnierzy do państw Sojuszu w Europie Wschodniej, które czują się zagrożone.

Generał powiedział wczoraj agencji Associated Press, że nie wyklucza zaangażowania żadnego państwa, w tym i USA.

Do najbliższego wtorku zaproponuje działania, które zapewnią członków Sojuszu z najbliższego sąsiedztwa Rosji, że są chronieni przez pozostałe kraje. Ma chodzić o – jak się wyraził – “zestaw posunięć lądowych, morskich i powietrznych”.

Tymczasem Jewhen Perebyjnis, rzecznik MSZ w Kijowie, oświadczył, że “Ukraina ma niezaprzeczalne dowody, że działaniami separatystów we wschodnich obwodach kraju kieruje Federalna Służba Bezpieczeństwa i wywiad wojskowy Rosji”. Zwrócił się też do władz rosyjskich, aby nie porównywały wydarzeń na Majdanie Niepodległości w Kijowie z obecnymi akcjami separatystów w obwodach charkowskim, donieckim i ługańskim.

– Szkoda, że rosyjscy urzędnicy, którzy dokonują takich porównań, nie rozumieją oczywistych różnic – powiedział Perebyjnis. Jak podkreślił, w trakcie wydarzeń zwanych Euro-majdanem ludzie umierali pod flagami Ukrainy, a inspirowane przez stronę rosyjską wydarzenia na południu i wschodzie Ukrainy odbywają się pod flagami obcego państwa, czyli Rosji.

Wskazał, że o bezpośrednim zaangażowaniu Moskwy w działania separatystów w jego kraju świadczą dokonywane przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy “niemal codziennie” zatrzymania rosyjskich agentów i członków grup dywersyjnych.

Zwolennicy przyłączenia wschodnich rejonów Ukrainy do Rosji wczoraj nadal blokowali siedzibę administracji obwodowej w Doniecku oraz gmach Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Ługańsku. Przed budynkiem rozbili też miasteczko namiotowe i wznieśli drugą linię barykad. Wzniesiono ją z desek i starych opon. Tuż obok odbywała się demonstracja zwolenników promowanej przez Rosję idei federalizacji Ukrainy. Barykady powstawały tego dnia również w Odessie.

Minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow dał uczestnikom tych akcji 48 godzin na opuszczenie budynków. Powiedział, że albo separatyści wyjdą dobrowolnie i złożą przy tym broń, albo zostaną z nich usunięci siłą w ramach trwającej na wschodzie Ukrainy operacji antyterrorystycznej.

Open all references in tabs: [1 – 3]