Kryzys na Krymie. Dziś referendum

Autor:
(JB), (IAR), (PAP)

Kryzys na Krymie. Dziś referendum

Mieszkańcy półwyspu decydują właśnie, czy autonomia powinna przyłączyć się do Federacji Rosyjskiej. Wczoraj Rosja zawetowała rezolucję ONZ, uznającą dzisiejsze referendum za nielegalne. Tego samego dnia ukraińska Rada Najwyższa rozwiązała parlament autonomii Krymu. Dodatkowo ukraiński minister obrony zapowiedział, że armia nie opuści półwyspu. Konsekwencją konfliktu jest trwające właśnie referendum, ale jak przekonują specjaliści, jego wyniki są już dawno znane.

Aktualizacja: 11.05

Zdaniem kijowskich ekspertów nie uznawane przez Kijów i wspólnotę międzynarodową władze w Symferopolu oraz Moskwa chcą pokazać, że przytłaczająca większość mieszkańców Krymu poparła ideę dołączenia do Rosji. Politolog Taras Berezowec podkreśla, że wyniki głosowania zostały napisane nawet nie w Symferopolu, a w Moskwie.

Liczby już dawno są na stole Władimira Putina. Frekwencja wyniesie około 60 procent, a liczba tych, którzy popierają dołączenie do Rosji 70-80 procent – twierdzi ekspert.

Z taką opinią zgadza się większość ekspertów. Ołeksandr Czernenko z Komitetu Wyborców Ukrainy, organizacji, która kontroluje przebieg wyborów w tym kraju, podkreśla, że żadna prestiżowa organizacja nie wysyła na referendum swoich obserwatorów. Wyjątkiem jest rosyjska Centralna Komisja Wyborcza, która obserwatorów wysyła. – Oczywiście znajdą jakichś deputowanych i rosyjskich i anglojęzycznych z Unii Europejskiej, którzy powiedzą w telewizji, jak wszystko się ładnie odbywało – twierdzi Ołeksandr Czernenko.

Giełda na żywo

Rosyjska gospodarka ma kłopoty. Kapitał ucieka z kraju

Bank inwestycyjny Goldman Sachs obciął w tym tygodniu prognozę wzrostu dla…

Władze w Kijowie twierdzą, że referendum jest niezgodne z prawem ponieważ dotyczy de facto zmiany granic Ukrainy.

Co dalej z Krymem?

W dzisiejszym referendum mieszkańcy Krymu odpowiadają na dwa pytania: Czy jesteś za ponownym zjednoczeniem Krymu z Rosją na prawach podmiotu Federacji Rosyjskiej? oraz Czy jesteś za przywróceniem obowiązywania konstytucji Republiki Krymu z 1992 roku i za statusem Krymu jako części Ukrainy?

Kreml wyraził wczoraj nadzieję, że partnerom Rosji starczy politycznego rozsądku i realizmu, by nie pogłębiać konfrontacji z Moskwą powodu Ukrainy. Oświadczył też, że Rosja nie jest stroną konfliktu na Ukrainie. – Z całego serca liczymy na to, że naszym partnerom starczy politycznego rozsądku i realizmu, by nie stoczyć się jeszcze głębiej w konfrontację – ideologiczną lub inną – z powodu Ukrainy – oznajmił sekretarz prasowy prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrij Pieskow w wypowiedzi dla rosyjskiej stacji telewizyjnej REN TV.

Pieskow zaprzeczył, jakoby Rosja była stroną konfliktu na Ukrainie. Jest to wewnątrzukraińska sytuacja – wskazał. Rzecznik Kremla zaprzeczył również, że możliwa jest samoizolacja Rosji. – W naszych czasach, w dobie globalizacji i absolutnej wzajemnej zależności gospodarczej byłoby to nielogiczne, nierealistyczne i absurdalne – powiedział. Zauważył także, iż Rosja gospodarczo zależy od Zachodu w takim samym stopniu, jak Zachód od Rosji.

Wczoraj Stany Zjednoczone i Unia Europejska ostrzegły Moskwę, że jeśli nie nastąpi deeskalacja sytuacji na Ukrainie, to już w poniedziałek podejmą decyzję o wdrożeniu kolejnych sankcji wobec Rosji.

Oglądaj relację na żywo z Ukrainy:


Rosja, mimo to, zawetowała popołudniem popierany przez Zachód projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, potępiający jutrzejsze referendum na Krymie. Dokument uznający planowany plebiscyt za nielegalny poparło 13 z pozostałych 15 członków Rady. Od głosu wstrzymały się Chiny.

Wczoraj rano ukraińskie władze rozwiązały parlament Autonomicznej Republiki Krymu. Decyzję o pozbawieniu uprawnień parlamentu Autonomii poparło w głosowaniu 278 spośród 296 posłów Rady Najwyższej Ukrainy, zarejestrowanych tego dnia w 450-osobowej izbie.

W piątek ukraiński Trybunał Konstytucyjny uznał decyzje władz o przyłączeniu się do Rosji oraz referendum za niezgodne z ukraińską ustawą zasadniczą. Trybunał nakazał rządowi Autonomii niezwłoczne wstrzymanie przygotowań do referendum, w tym jego finansowania, oraz zobowiązał go do zniszczenia kart do głosowania i materiałów agitacyjnych.

Ławrow twierdzi, że referendum jest zgodne z prawem

Minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow oświadczył, że dzisiejsze referendum na Krymie jest zgodne z prawem międzynarodowym i Kartą Narodów Zjednoczonych, a jego wyniki powinny być punktem wyjścia do określenia przyszłości półwyspu.

Ławrow powiedział to wczoraj wieczorem w rozmowie telefonicznej z sekretarzem stanu USA Johnem Kerrym. O jej przebiegu poinformowało w niedzielę MSZ FR w swoim mikroblogu na Facebooku. Według rosyjskiego MSZ do rozmowy doszło z inicjatywy strony amerykańskiej.

Minister również zwrócił uwagę na konieczność tego, aby obecne władze w Kijowie okiełznały wybryki ultranacjonalistycznych i radykalnych ugrupowań, terroryzujących myślących inaczej, ludność rosyjskojęzyczną i naszych rodaków – przekazało MSZ Rosji.

ANKIETA

Czy Krym zostanie wcielony do Rosji?


Wcześniej wydało ono oświadczenie, w którym oznajmiło, że Moskwa liczy na to, iż te państwa ONZ, które dotąd demonstrowały stronnicze i konfrontacyjne nastawienie w związku z sytuacją na Ukrainie, w tym podczas omawiania danego problemu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, znajdą w sobie siły, by wejść na drogę konstruktywnej współpracy w imię zażegnania kryzysu, zagwarantowania wszystkich praw obywateli Ukrainy, w tym mieszkańców wschodnich i południowo-wschodnich regionów.

 

Uważamy, że punktem wyjścia w danym wypadku powinno być wspólne zainteresowanie społeczności międzynarodowej pokojem i stabilnością na Ukrainie – wskazało MSZ FR.

Podkreśliło ono też, że inicjatywa Stanów Zjednoczonych, by Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję w sprawie sytuacji na Ukrainie, była całkowicie bezpodstawna, gdyż wydarzenia w tym kraju nie zagrażają międzynarodowemu pokojowi i bezpieczeństwu.

W sobotę Rosja, zgodnie z przewidywaniami, zawetowała w Radzie Bezpieczeństwa ONZ przedstawiony przez USA projekt rezolucji potępiający krymskie referendum i wzywający do nieuznania jego wyników. Od głosu wstrzymały się Chiny, co sprawiło, że Federacja Rosyjska znalazła się na tym forum w izolacji.

Unia: nie mamy na Krymie obserwatorów

Unia Europejska nie uznaje wyników referendum nie ma na nim swoich obserwatorów – ogłosiło tego dnia przedstawicielstwo UE na Ukrainie.

To referendum jest niezgodne z konstytucją (Ukrainy), dlatego też nie ma na nim żadnych obserwatorów z ramienia UE – oświadczyła unijna ambasada w Kijowie na swoim oficjalnym profilu na Facebooku. Obywatele UE, którzy znajdują się w tych dniach na Krymie i mogą komentować referendum, nie są przedstawicielami Unii Europejskiej – czytamy.

Tak zwane referendum w sprawie przyłączenia półwyspu krymskiego do Rosji rozpoczęło się o godz. 7 rano czasu polskiego. Ogłoszony zaledwie trzy tygodnie wcześniej plebiscyt jest na Zachodzie uznawany za nielegalny, ale Rosja zapowiada, że uzna jego wyniki.

Czytaj więcej Kreml ostrzega zachód przed konfrontacją. Weto Moskwy do rezolucji ONZ Rosja nie jest stroną konfliktu na Ukrainie – stwierdził dziś rzecznik prezydenta Putina. W referendum mieszkańcy odpowiadają na dwa pytania: Czy jesteś za ponownym zjednoczeniem Krymu z Rosją na prawach podmiotu Federacji Rosyjskiej? oraz Czy jesteś za przywróceniem obowiązywania konstytucji Republiki Krym z 1992 roku i za statusem Krymu jako części Ukrainy?.

Nie przewidziano zatem możliwości opowiedzenia się za stanem obecnym, konstytucja z 1992 r. rozszerza bowiem kompetencje władz Krymu, nadając mu takie cechy niepodległego państwa, jak samodzielne mianowanie urzędników i możliwość występowania na forum międzynarodowym w bezpośrednich kontaktach z innymi państwami. Władze krymskie twierdzą jednak, że za wejściem Krymu w skład Rosji opowiada się ponad 80 proc. mieszkańców.

W piątek ukraiński Trybunał Konstytucyjny uznał decyzje władz Autonomicznej Republiki Krymu o przyłączeniu się do Rosji oraz referendum za niezgodne z ukraińską ustawą zasadniczą. Trybunał nakazał rządowi Autonomii niezwłoczne wstrzymanie przygotowań do referendum, w tym jego finansowania, oraz zobowiązał go do zniszczenia kart do głosowania i materiałów agitacyjnych.

 

Czytaj więcej w Money.pl

Open all references in tabs: [1 – 7]