Kijowski mecz śmierci
Było lato 1942 r. Już od roku – od chwili, gdy Hitler postanowił zaatakować swego dotychczasowego sojusznika Stalina – zachodnia część Związku Sowieckiego, w tym Ukraina, pozostawała pod niemiecką okupacją. W tym czasie oddziały SS zdążyły wymordować w Kijowie tysiące ludzi; terror uderzał już nie tylko w Żydów. Początkowa euforia, z jaką Ukraińcy witali wkraczający Wehrmacht, widząc w nim wyzwoliciela spod terroru komunistycznego, zniknęła; w mieście rządziły strach i głód.
ADLER KONTRA START
Aby „podnieść morale” ludności i zademonstrować „normalność”, niemieccy okupanci postanowili zorganizować serię rozgrywek piłki nożnej – między partnerami szczególnymi. Po jednej stronie walczyć mieli na murawie niemieccy żołnierze, a po drugiej ukraińscy robotnicy przymusowi. W drużynie niemieckiej, noszącej dumną nazwę Flakelf (dosł. Przeciwlotnicza Jedenastka), grali żołnierze z oddziałów obrony przeciwlotniczej, należących do Luftwaffe, zaś w ukraińskiej jedenastce, występującej pod nazwą Start, członkowie zakładowego klubu sportowego z Fabryki Chleba Nr 1 w Kijowie. Jednak za tą banalnie brzmiącą nazwą Start kryli się najlepsi wówczas piłkarze Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej – a wśród nich najlepsi z najlepszych, czyli gracze klubów Dynamo i Lokomotiw, rozwiązanych po wkroczeniu Niemców.
Pierwszy mecz odbył się już kilka tygodni wcześniej – i wygrali Ukraińcy. Teraz miało więc dojść do rewanżu, w którym stawką było coś więcej niż tylko zwykły wynik: drużyna Luftwaffe musiała udowodnić „wyższość rasy aryjskiej”. Tamtego 9 sierpnia 1942 r. kijowski stadion był więc wypełniony – nie tylko przez widzów w mundurach Wehrmachtu i SS, ale też przez cywilów, których okupanci postanowili dopuścić na trybuny. Świadkowie wspominali, że było gorąco, a na stadionie od początku panowała szczególna, ambiwalentna atmosfera. I jak się później okazało, już przed meczem gracze ukraińscy mieli gości: ukraińscy kolaboranci namawiali ich, by dali Niemcom zwyciężyć, z nadzieją, że uczyni to ich bardziej łaskawymi.
Namowy na niewiele się zdały. Choć Niemcy nagminnie faulowali, a sędzia (Niemiec, rzecz jasna) otwarcie sprzyjał drużynie Luftwaffe, pierwsza połowa skończyła się wynikiem 3:1 dla Startu. Ukraińska publiczność wiwatowała z radości. I także podczas przerwy gracze Startu nie dali się zastraszyć, ostatecznie wygrywając 5:3. Dla Niemców była to więcej niż porażka; było to upokorzenie.
UMORZONE ŚLEDZTWO
9 sierpnia 1942 r. przeszedł do historii jako „kijowski mecz śmierci”. To, co stało się później, było bowiem typowe dla tamtych czasów. Niemcy aresztowali wkrótce dziewięciu piłkarzy z drużyny ukraińskiej i zamknęli w obozie koncentracyjnym w Syrcu na przedmieściach Kijowa. Byli tam torturowani; czterech rozstrzelano. Z kolei inny piłkarz, który pracował dla sowieckiego NKWD, trafił w ręce gestapo i został zamęczony na śmierć. Niemieccy historycy przypuszczają, że po meczu aresztowano przede wszystkim tych piłkarzy, którzy wcześniej grali w klubie Dynamo Kijów, gdyż w ZSRR kluby noszące nazwę Dynamo tradycyjnie należały do komunistycznych tajnych służb.