"Kijów-Warszawa wspólna sprawa". Demonstrują w stolicy

Tłumy protestujących, zdewastowane ulice Kijowa. Sytuacja jest coraz bardziej napięta. Po gorącej nocy na barykadach nie dochodzi do nowych incydentów i walk pomiędzy protestującymi i milicją. „Będzie wojna, to już się pokojowo nie zakończy, będziemy tu stać i bronić się, mamy pałki” – mówili… czytaj więcej
Uczestnicy protestu zapalili znicze przed wejściem do ambasady, odmówili modlitwę za zabitych i uczcili ich pamięć minutą ciszy. Przynieśli ze sobą flagi ukraińskie i polską oraz transparenty z hasłami – “Zabijasz demonstranta – zabijasz brata”, “Warszawa z nami”, “Nie dla reżimu Janukowycza”, “Nowy rok – nowy prezydent”, “Solidarni z Majdanem”, “Polska-Ukraina wolne od Putina” i “Kijów – Warszawa wspólna sprawa”.
Jeden z uczestniczących w pikiecie młodych Ukraińców podkreślił, że cieszy go to, iż ludziom w Warszawie nie jest obojętny los Ukrainy. Kiedy pytają mnie koledzy w Polsce, o co oni teraz walczą, odpowiadam: Nie walczymy o to, żeby wejść do Unii, nie walczymy przeciw Rosji. Walczymy tylko i wyłącznie o niepodległość Ukrainy – mówił. Podkreślił, że ci, którzy są i walczą na Majdanie, na ulicy Hruszewskiego, są bohaterami, którzy walczą o ukraińską niepodległość.
Podczas protestu odczytano apel do wszystkich partii i organizacji młodzieżowych o trwałe zjednoczenie się dla potępienia łamania praw człowieka przez władze Ukrainy i wsparcia starań narodu ukraińskiego. W apelu młodzi sprzeciwiają się antydemokratycznym praktykom stosowanym przez władze i służby ukraińskie przeciwko manifestującym i popierają prawo narodu ukraińskiego do samostanowienia i dążenia do integracji ze strukturami europejskimi.
W ich ocenie od powodzenia “europejskiego kursu polityki ukraińskiej” zależy obecnie przyszłość całego kontynentu, a młodzi nie zgadzają się na bierność i obojętność państw Unii Europejskiej w tej sprawie – szczególnie Polski oraz innych państw regionu Europy Środkowej i Wschodniej.
Wczoraj późnym wieczorem, po dwóch dobach rozejmu w Kijowie doszło do starć między milicją a przeciwnikami rządu. Według mediów i opozycji od chwili wybuchu zamieszek w stolicy Ukrainy zginęło sześć osób – pięć postrzelonych w środę na ulicy Hruszewskiego przy dzielnicy rządowej w Kijowie i jeden młody człowiek, który podczas środowych starć spadł z kolumnady stadionu klubu piłkarskiego Dynamo-Kijów, znajdującego się bezpośrednio w miejscu wydarzeń. Opozycja podała, że został on podczas starć zrzucony z kolumnady przez milicjantów z oddziałów specjalnych MSW Berkut.
Pikietę zorganizowali członkowie warszawskiego Koła Młodych PiS i Młodzieżowego Klubu Gazety Polskiej w Warszawie.
(mal)
