Janukowycz od początku blefował

Janukowycz od początku blefował

Dodane przez wachmistrz_Soroka

Opublikowano: Piątek, 22 listopada 2013 o godz. 12:12:01

 

Tak zawirowanie wokół umowy stowarzyszeniowej między UE a Ukrainą komentuje wiceszef Ośrodka Studiów Wschodnich Adam Eberhardt.


Czy podoba Ci się ten materiał?

Opodatkuj się!


Jego zdaniem, Kijów od samego początku nie zamierzał
podpisywać żadnej umowy z Brukselą. Eberhardt nie wierzy w prounijne aspiracje
ukraińskich władz. 

Jego zdaniem, w ostatnich tygodniach Janukowycz po kryjomu
negocjował porozumienie z Rosją, a rozmowy z Unią Europejską były jedynie
pretekstem. Ukraina chciała postraszyć Rosję, że może odwrócić się w kierunku
zachodnim. 

Według Adama Eberhardta, Unia powinna utrzymać dialog z
ukraińskim społeczeństwem obywatelskim i prezydentem, ale nie można
dopuścić, by pozwoliła “wodzić się za nos”. Jego zdaniem, Janukowycz
będzie próbował przekonać Unię, że jest odpowiedzialna za fiasko szczytu w
Wilnie. – Tymczasem cała odpowiedzialność spoczywa na władzach w Kijowie –
powiedział ekspert.

Adam Eberhardt przypomniał, że podczas szczytu w Wilnie
zostanie podpisana umowa stowarzyszeniowa z Gruzją i Mołdawią. Szczególnie ten
drugi kraj, w ocenie eksperta, potrzebuje teraz wsparcia Brukseli, bo –
podobnie jak Ukraina – będzie poddany presji rosyjskiej.

Rząd w Kijowie ogłosił w czwartek po południu, że zawiesza
prace nad integracją, ponieważ musi brać pod uwagę rozwój stosunków
gospodarczych w Rosją i krajami Wspólnoty Niepodległych Państw. 
Rząd w Kijowie twierdzi, że decyzja nie ma charakteru politycznego, a
gospodarczy. Wicepremier Jurij Bojko tłumaczył decyzję władz stanem ukraińskiej
gospodarki, która jest związana z państwami byłego Związku Radzieckiego. Jego
zdaniem, pogorszenie klimatu ekonomicznego między Kijowem, a Moskwą
doprowadziło do zamykania ukraińskich przedsiębiorstw.

Rada Ministrów Ukrainy wstrzymała  proces przygotowań
do umowy stowarzyszeniowej i anulowała swoją decyzję z 18 września tego roku w
sprawie podpisania takiego dokumentu. W rozporządzeniu napisano też, że rząd
podjął taką decyzję, aby zapewnić bezpieczeństwo kraju.

Jednocześnie rząd chce, aby resorty spraw zagranicznych,
rozwoju gospodarczego i przemysłu zaproponowały Unii Europejskiej i Rosji
stworzenie wspólnej komisji, która miałaby zająć się trójstronną współpracą:
Ukraina – Rosja – UE.

Zdaniem specjalnego wysłannika UE Aleksandra Kwaśniewskiego,
rosyjskie naciski na Ukrainę okazały się skuteczne a Kijów stracił szansę
na stowarzyszenie z UE. – Niewątpliwie ten niezwykły nacisk ze strony Federacji
Rosyjskiej przyniósł efekt. Ukraińcy zdecydowali się ze względu na sytuacje
ekonomiczną – bo tak nam to dziś premier tłumaczył – podjąć decyzję, która w
krótkim czasie ma im pomóc w pokonaniu tych trudności ekonomicznych –
powiedział Kwaśniewski.

Kreml nie komentuje decyzji Kijowa. – To wewnętrzna sprawa
suwerennego kraju – oświadczył rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow. – Z
zadowoleniem odnotowujemy, że Ukraina chce rozwijać stosunki z Rosją i innymi
krajami WNP – powiedział rzecznik.

IAR/polskieradio.pl/KRESY.PL