Dynamo przegrało na Cyprze z Valencią w Lidze Europy ›
Ukraińskie zespoły rozegrały swoje mecze w cieniu dramatu, jaki rozgrywał się w Kijowie. Mecze w kraju naszych wschodnich sąsiadów i na Cyprze, gdzie w roli gospodarza wyszli piłkarze Dynama Kijów, zostały poprzedzone minutą ciszy.
Piłkarze z Kijowa przegrali z Valencią 0:2. Mecz był dość wyrównany. Kilkanaście minut po zmianie stron boisko musiał opuścić kontuzjowany Ołeksandr Szowkowski, legendarny bramkarz Dynama. Jego zmiennik, Ołeksandr Rybka, przez długi czas spisywał się świetnie. Wybronił strzały Daniego Parejo i Seydou Keity z bliskich odległości. Dynamo mogło strzelić bramkę, ale Ideye Brownowi zabrakło precyzji. Obie bramki gospodarze stracili w końcówce. Na 10 minut przed końcem Vargas strzelił głową, a w ostatniej minucie Vida strzelił bramkę samobójczą. Mecz ze zrozumiałych względów nie mógł być rozegrany w Kijowie. Ostateczną decyzję o przeniesieniu meczu UEFA podjęła w środę. Piłkarze Dynama zabrali jeszcze ze sobą na Cypr kucharza Valencii, który przyjechał do stolicy Ukrainy nieświadom zagrożenia i nie miał jak samodzielnie opuścić kraju.