„Chcemy od UE konkretnej oferty finansowej”

Kożara skomentował dokument przyjęty w poniedziałek przez ministrów
spraw zagranicznych państw UE, którzy uznali, że umowa stowarzyszeniowa nie
jest ostatecznym celem relacji ukraińsko-unijnych, oraz oświadczyli, że UE
gotowa jest do wsparcia reform na Ukrainie.

Nie zobaczyliśmy dotąd konkretnych propozycji i oczekujemy, że zostaną nam one przedstawione – powiedział p.o. ministra spraw zagranicznych w Kijowie.

Kożara po raz kolejny powtórzył, że ukraińskie władze opowiadają się za
dialogiem w uregulowaniu głębokiego kryzysu, z którym boryka się państwo i
nie mają zamiaru rozwiązywać konfliktu przemocą.

Ukraińskie władze nie rozpatrują siłowych scenariuszy i mamy nadzieję, że takich scenariuszy nie rozpatrują nasi oponenci – podkreślił.

Dyplomata zaznaczył jednocześnie, że na Ukrainie coraz częściej mamy do
czynienia z przejawami ekstremizmu, oraz z hasłami radykalnymi. – Uważamy, że jeśli opozycja kontroluje te procesy, to powinna odciąć się od takich (głoszących te hasła – red.) grup – powiedział.

Kryzys polityczny na Ukrainie wywołała rezygnacja władz z podpisania w
listopadzie umowy stowarzyszeniowej z UE. Po tym, jak rządzący zaczęli używać wobec demonstrantów siły, protesty prounijne przerodziły się w akcje
wymierzone w ekipę prezydenta Wiktora Janukowycza. Ich uczestnicy
doprowadzili już do dymisji rządu premiera Mykoły Azarowa, jednak nadal
domagają się ustąpienia szefa państwa i nowych wyborów prezydenckich.