Albo zalogować się, używając konta UEFA.com

Bokserski mistrz wagi ciężkiej Witalij Kliczko poświęcił nieco czasu ze swojego napiętego kalendarza, aby porozmawiać z UEFA.com o Kijowie – mieście goszczącym UEFA EURO 2012, które zawsze będzie miało szczególne miejsce w jego sercu. Ambasador wolontariuszy na Ukrainie podczas turnieju, mający dom w Kijowie oraz Hamburgu, mówił także o swojej miłości do futbolu i podziwie dla Andrija Szweczenki. Wygłosił też opinię o dotychczasowym przebiegu finałów.

UEFA.com: Jak wielkim jest pan kibicem piłki nożnej?

Witalij Kliczko: Kocham futbol i chodzę na mecze, kiedy tylko mam ku temu okazję. Kiedy nie mogę, oglądam je w telewizji. Na EURO 2012 trzymam kciuki za Ukrainę, ale także dobrze życzę Niemcom Joachima Löwa. Piłkarskie gusta moje i mojego brata są podobne. Jako kijowianie jesteśmy fanami Dynamo Kijów oraz FC St. Pauli z Hamburga.

UEFA.com: Czy Kijów bardzo się zmienił na UEFA EURO 2012?

Kliczko: Oczywiście, Kijów bardzo się odmienił w oczekiwaniu na to piłkarskie święto. Wiele rzeczy zostało poprawionych, powstały też nowe budynki. Na przykład Stadion Olimpijski został przebudowany niemal od początku i teraz główna arena w kraju spełnia międzynarodowe standardy. Na lotnisku Boryspol powstał terminal, zostały dokończone nowe stacje metra. Wszystko to pozostanie do użytku mieszkańców Kijowa.

UEFA.com: Co poleciłby pan odwiedzić w Kijowie wszystkim kibicom i turystom?

Kliczko: Aby mogli zaznajomić się z historyczną częścią Kijowa, radziłbym zacząć od Złotej Bramy i Katedry św. Zofii. Powinni także odwiedzić Wzgórze Włodzimierza skąd rozciąga się olśniewający widok na lewy brzeg Dniepru oraz Ławrę Pieczarską, ogrody botaniczne i muzeum Pirogowo. Istnieje wiele ciekawych miejsc na spacer w stolicy. Jako współgospodarze musimy pokazać te miejsca naszym gościom i zrobić wszystko, aby chcieli wrócić na Ukrainę.

UEFA.com: Czy był pan na jakimś meczu?

Kliczko: Niestety podczas spotkania Ukrainy ze Szwecją byłem w Iwano-Frankwisku. Oglądałem mecz w telewizji i po nim zadzwoniłem do Andrija Szweczenki. Podziękowałem mu za emocje, które nam dał i szansę na poczucie dumy z naszego kraju. Na pewno pojawię się na finale w Kijowie, niezależnie od tego, kto będzie grał.

UEFA.com: Których piłkarzy na UEFA EURO 2012 lubi pan najbardziej?

Kliczko: Kiedy gra Ukraina, ja i mój brat wiele oczekujemy po Andriju Szewczence. Jesteśmy jego przyjaciółmi, znamy się od wielu lat. Utrzymujemy kontakt i pracujemy nad wspólnymi projektami, włączając w to pomoc charytatywną. Andrij to nie tylko utalentowany piłkarz, ale też świetny przyjaciel i człowiek o wielkim sercu.

UEFA.com: Jaką ma pan wiadomość dla kibiców wybierających się na turniej?

Kliczko: W życiu, tak jak w piłce lub boksie, liczy się wzajemny szacunek. Liczę, że wszyscy kibice będą się respektować i zachowywać z godnością. W sporcie zawsze najważniejszy powinien być sport. Liczy się wynik, który osiągają poszczególni zawodnicy lub drużyny. Usiądźmy razem na trybunach i cieszmy się futbolem. Dzielmy radość z wygranej i smutek z porażki. Bądźmy razem.